Wydaje się, że wypadanie zębów dotyczy wyłącznie dzieci. Tymczasem coraz więcej dorosłych również zmaga się z tym problemem. Jest to spowodowane postępującymi chorobami przyzębia, które jeśli nie są leczone, mogą doprowadzić do zaniku kości i utraty zębów. Wypadanie zębów najczęściej dotyczy osób, które zapominają o higienie jamy ustnej. Nocne podjadanie, spożywanie słodkich produktów oraz niedokładne szczotkowanie zębów to najlepsza droga do tego, żeby rozwinęły się choroby przyzębia.

Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że w początkowej fazie choroby przyzębia nie mają praktycznie żadnych, wyczuwalnych objawów. W pierwszej fazie rozwoju na zębach gromadzi się nalot, który dla niewprawnego oka nie jest widoczny. Dopiero stomatolog może rozpoznać rozwijającą się chorobę. Jeśli na tym etapie choroba nie jest leczona, pojawiają się typowe objawy. Dotyczą one dziąseł. Wielu pacjentów skarży się wówczas na zaczerwienienie i obrzęki dziąseł. Podczas szczotkowania zębów następuje krwawienie z dziąseł. Z czasem tworzą się tzw. kieszonki dziąsłowe, w których gromadzą się resztki pożywienia. W końcowym efekcie prowadzi to do wypadania zębów.

Wielu stomatologów uważa, że łatwiej zapobiegać temu problemowi niż go leczyć. Podstawą jest właściwa higiena jamy ustnej połączona z częstymi wizytami w gabinecie stomatologicznym. Tylko stomatolog może usunąć gromadzący się nalot, który powszechnie nazywany jest kamieniem nazębnym. W ten sposób można znacząco ograniczyć ryzyko wypadania zębów.