Artykuł sponsorowany

Dlaczego skręcone kontrłaty psują rozstaw łat i utrudniają montaż pokrycia

Dlaczego skręcone kontrłaty psują rozstaw łat i utrudniają montaż pokrycia

Nawet niewielkie skręcenie pojedynczej łaty dystansowej potrafi przesunąć cały układ nośny dachu i zaburzyć geometrię połaci. Elementy mocowane wzdłuż krokwi bezpośrednio na membranie pełnią bardzo ważną, podwójną funkcję. Tworzą niezbędną szczelinę wentylacyjną, która pozwala na swobodny przepływ powietrza i odprowadzanie wilgoci spod pokrycia. Stanowią zarazem bezpośrednią podstawę do przybijania łat poprzecznych. Gdy drewno zaczyna mocno pracować i skręca się wokół własnej osi, jego górna krawędź odchyla się od zaprojektowanej płaszczyzny. Taki błąd przenosi się natychmiast na kolejne sztuki przybijane poprzecznie, co prowadzi do widocznego pofalowania powierzchni całego dachu. Usterka ta wymusza na wykonawcy żmudne poziomowanie każdego punktu styku za pomocą specjalnych podkładek lub klinów. Prawidłowa budowa rusztu wymaga więc odpowiedniego przygotowania i weryfikacji materiału jeszcze przed jego wciągnięciem na więźbę.

Przeczytaj również: Dlaczego warto zainwestować w prefabrykowane pale fundamentowe w trudnych warunkach gruntowych?

Wady tarcicy i ich wpływ na geometrię rusztu

Paczenie, skręt, różnice grubości oraz lokalne zwichrowania należą do defektów mających największe znaczenie przy budowie podkonstrukcji dachowej. Paczenie wywołuje falowanie powierzchni w płaszczyźnie pionowej, co znacznie utrudnia późniejsze równe ułożenie płaskich blach i dachówek. Skręt obraca element wokół osi podłużnej, przez co łaty poprzeczne nie przylegają do niego całą swoją powierzchnią, lecz opierają się jedynie na wąskiej krawędzi. Różnice grubości między poszczególnymi sztukami od razu zmieniają wysokość podpór i psują linię dachu. Dodatkowo lokalne zwichrowania tworzą niespodziewane, punktowe wybrzuszenia, które przy przybijaniu kolejnych rzędów drewna wywołują niepotrzebne naprężenia w całej strukturze nośnej.

Przeczytaj również: Szybą reflex – co mówią klienci o ich funkcjonalności?

Wymienione odchylenia ujawniają się już w początkowej fazie układania stelaża poprzecznego, gdy dekarz rozciąga sznurek traserski lub przykłada długą aluminiową łatę kierunkową. Nierówności na kolejnych metrach krokwi stają się wtedy ewidentne. Pojawiają się wyraźne przesunięcia rozstawu łat, a utrzymanie prostej i powtarzalnej linii okapu stanowi wyzwanie dla ekipy ciesielskiej. Zignorowanie tych mankamentów materiałowych sprawia, że po ułożeniu ostatecznego pokrycia problemy ujawniają się ze zdwojoną siłą w postaci widocznych gołym okiem fal lub zapadnięć. Ciągła praca sztywnych arkuszy blachodachówki na nierównym stelażu prowadzi nierzadko do rozszczelnienia zamków i trwałego uszkodzenia zewnętrznych powłok ochronnych.

Przeczytaj również: Montaż tarasów drewnianych a ochrona przed warunkami atmosferycznymi

Wilgotność drewna, właściwe składowanie i selekcja materiału

Stopień wilgotności tarcicy przed rozpoczęciem prac ciesielskich w głównej mierze decyduje o ostatecznej stabilności stelaża. Świeże drewno o wilgotności znacznie przekraczającej 20 procent podczas naturalnego wysychania na dachu silnie się kurczy i nieregularnie zmienia swój pierwotny kształt. Specjaliści wskazują, że najbezpieczniej stosować materiał o wilgotności maksymalnej na poziomie 18 procent lub traktować zakres 18–20 procent jako orientacyjny wymóg dla dobrze sezonowanej tarcicy konstrukcyjnej. Zastosowanie odpowiednio podsuszonego surowca skutecznie ogranicza późniejsze deformacje pojawiające się już po przybiciu elementów gwoździami.

Sposób przetrzymywania drewna na placu budowy ma równie duże znaczenie dla utrzymania jego właściwych parametrów technicznych. Materiał wymaga bezwzględnej ochrony przed zacinającymi opadami atmosferycznymi oraz bezpośrednim działaniem ostrych promieni słonecznych. Zmienne warunki pogodowe przyspieszają bowiem nierównomierne przesychanie i pękanie zewnętrznych warstw. Ekipa budowlana musi zapewnić tarcicy stałą, swobodną wentylację poprzez staranne układanie na drewnianych przekładkach dystansowych, aby drewno nie chłonęło wilgoci bezpośrednio z mokrego gruntu.

Wykonawca wybierający kontrłaty powinien precyzyjnie ocenić ich kondycję wizualną i techniczną jeszcze na etapie zakupu. Dobrą praktyką pozostaje sprawdzenie prostoliniowości poszczególnych sztuk za pomocą mocno napiętego sznurka lub długiej poziomicy. Weryfikacji podlega też równomierna grubość drewna na całej długości elementu. Zamiast szukać w asortymencie sztuk absolutnie idealnych, należy racjonalnie ograniczyć wybór do elementów pozbawionych dużej liczby wypadających sęków, głębokich pęknięć strukturalnych i ognisk zgnilizny. Całkowity brak wad w standardowej tarcicy konstrukcyjnej rzadko bywa bowiem zjawiskiem realistycznym.

Typowe błędy montażowe potęgujące krzywizny dachu

Nawet starannie wyselekcjonowany materiał ulegnie odkształceniom, jeśli ekipa wykonawcza popełni podstawowe błędy instalacyjne. Zbyt szybki montaż bez wcześniejszej selekcji sztuk ułatwia wbudowanie uszkodzonego drewna, które należało odrzucić z partii lub pociąć na znacznie krótsze odcinki wyrównawcze. Brak pełnego, ciągłego podparcia na krokwiach oraz nagminne pomijanie bieżącej kontroli poziomu przy użyciu łaty kierunkowej to kolejne przewinienia potęgujące krzywizny nowej połaci. Przyspieszone tempo prowadzonych prac uniemożliwia dokładną weryfikację płaszczyzn. Z kolei nieciągłe podparcie nieuchronnie powoduje miejscowe ugięcia pod ciężarem pokrycia dachu, zalegającego śniegu czy podczas silnych podmuchów wiatru.

Zbudowanie równego, trwałego i w pełni stabilnego podłoża pod wybrane dachówki lub blachę wymaga szczególnej uwagi już na etapie planowania zaopatrzenia. W przypadku elementów dystansowych olbrzymie znaczenie ma nie tylko odpowiednio dobrany przekrój drewna, lecz przede wszystkim jego naturalna prostoliniowość. Właściwe sortowanie tarcicy na placu, bieżąca weryfikacja jej stopnia wilgotności oraz bezbłędna technika montażowa ułatwiają późniejsze układanie pokrycia i skutecznie zabezpieczają dom przed nieszczelnościami. Dostęp do zweryfikowanych surowców konstrukcyjnych zapewniają lokalni dystrybutorzy materiałów budowlanych. W województwie lubelskim firma A&P Adam Piskała zaopatruje wykonawców oraz inwestorów indywidualnych w szeroki asortyment wyrobów tartacznych niezbędnych do sprawnego przeprowadzenia prac dekarskich.